samochód

Polska i „kierowcy” z BOR

samochódPo cóż tyle wrzawy o to kto winien wypadkowi samochodu z BOR z Panią Premier Beatą Szydło na pokładzie. To, że są samochody uprzywilejowane takie jak samochody Policji, Straży, Pogotowia Ratunkowego, prawidłowo oznakowane, używające w czasie akcji

sygnałów świetlnych i dźwiękowych to jest oczywiste. Ale nie wszyscy wiedzą, że w Polsce porusza się po drogach publicznych tysiące cywilnych samochodów różnych służb specjalnych, w tym są setki samochodów Biura Ochrony Rządu. A jak jeżdżą ci „królowie szos” to widać często na naszych ulicach. Po prostu jeżdżą tak, jakby ulice były ich własnością. To że auto np. BOR jest uprzywilejowane , bo jest taka ustawa, i są potrzeby wożenia jakichś Vip-ów to jedno, ale nikt w Polsce nie zwolnił szoferów z ostrożności w poruszaniu się po publicznych drogach, każdy szofer nawet uprzywilejowanego auta musi mieć ograniczone zaufanie do innych użytkowników drogi. W piątek w Oświęcimiu był wypadek samochodu BOR z Panią Premier i dziś chce się winę zwalić na młodego człowieka, i jak się mówi, że młodszego od auta którym jechał. Pytam, a co to ma do rzeczy. Ilu to posłów i ministrów ma jeszcze starsze auta. No i co z tego, jak auto było sprawne i zdolne do jazdy. Według mnie to winny jest kierowca samochodu z BOR. Jeżeli wyprzedzał na skrzyżowaniu, naruszał linię ciągłą, to mimo że miał do tego prawo, to był zobowiązany zachować szczególną ostrożność. Koniec kropka. To nie święta krowa. Należy zajrzeć do wyroku Sądu Najwyższego sprzed kilkudziesięciu lat, który to w podobnej sprawie, po wieloletnim procesie uznał winnym kierowcę samochodu Straży Pożarnej w Warszawie, za to że jadąc na sygnale i niebieskich światłach, wjechał na czerwone światło i zabił przechodnia prawidłowo przechodzącego na zielonym świetle. Sąd Najwyższy uznał, że mimo że auto jest uprzywilejowane, i może nie stosować się do znaków i przepisów drogowych, ale kierowca musi zachować szczególną ostrożność. W Oświęcimiu mamy podobny przypadek. Na marginesie powiem, że w wielu krajach jak np. w Kanadzie samochody Vip-ów jadą tak jak inne cywilne auta, stoją na światłach, przestrzegają przepisów i znaków drogowych. Może trzeba z Kanady wziąć przykład, i ukrócić jazdy tych „mistrzów kierownicy” z uprzywilejowanych aut /nie mylić ich z Policją, Strażą czy Pogotowiem/.

cropped-js-1.jpg

       Józef Sztorc

Senator RP V Kadencji

756 comments on “Polska i „kierowcy” z BOR